Czwartek, 01 Czerwca 2006

Kolejny fragment układanki.

Organizacja ślubu i wesela coraz bardziej przypomina mi układanie wielkich puzli w wersji 3D. Strasznie trudno o niczym nie zapomnieć, a i tak nie ma gwarancji, że "cały misterny plan w pizdu"- cytat z komedii "Chłopaki nie płaczą".

No bo teraz okazuje się, że mamy jeszcze dodatkowe nauki robić (ciekawe, kiedy???) a i Pawełka ubrać. Gości pozbierać do kupy, załatwić im noclegi jeśli to konieczne, transport. O wszystko dowiaduję się sama. Robię awantury Pawłowi, kiedy doskonale wiem, że on naprawde nie ma do tego głowy przesiadując (siedzenie to nie najszcześliwsze słowo) w pracy do 18, z często 19 czy nawet 20! Ale czasem rece mi opadają. Dałam ogłoszenie o poszukiwanym samochodzie. Jakiś facet na nie odpowiedział. Nawet nie żąda wiele- 200zł za czerwone mitsubishi z sobą, jako kierowcą, z tym, że nie wiem, czy to cena całości czy za godzinę?? Mam zadzwonić dziś wieczorem do niego. 

Goście powoli się deklarują. Same przybędą dwie moje koleżanki, w tym świadkowa. Bardzo się cieszę, że one będą, bo z samymi ciociami i wujkami nie czuję, abym miała wiele wspólnego. No i z młodymi konkursy można fajne przeprowadzić! Przybywa moja ciocia z zagranicy wraz ze swoim partnerem i prawdopodobnie także mój brat cioteczny, ale nie wiadomo, czy sam czy z kimś.

Mój brat (i świadek zarazem) wyjeżdża do tej właśnie cioci "za pracą" i wróci pewnikiem dopiero na mój ślub. Świadkowa też jest przyjezdna- mam nadzieję, że jakoś te puzle poukładam do końca. Poukładam- właśnie ja- bo ja tu czuję się najbardziej odpowiedzialna. Niestety- nie finansowo. Bo dołozyć ani grosza niestety nie mogę.

W sobotę idę na próbne czesanie. Jeszcze nie wiem, ile za to zapłacę. Potem przyjedzie mama (może z tatą) i pójdę z nią na przymiarkę sukni. Już uczesana, z welonem, diademem itd... Potem jedziemy obejrzeć salę, bo mama jeszcze nie miała możliwości. Szkoda, że świekra będzie tego dnia w pracy, bo chciałam, aby się spotkały.

A dziś dotarła do mnie moja ślubna biżuteria. Oczywiście bardzo mi się podoba:)  Zdjęcie słabej jakości, nie oddaje jej piękna. Jest dość ciężka, ale sprawia delikatne wrażenie, pięknie błyszczą cyrkonie. Kolczyki są delikatne i też ślicznie błyszczą. Mierzyłam i pasuje, jak ulał. Jak nie zapomnę, to kolię też wezmę na przymiarkę.


Posted by Pani Groszek at 12:35:44 | Permanent Link | Comments (4) |
Komentarze
1 - Groszku, piękna ta twoja bizuteria!!bardzo mi się podoba!jak delikatna i elegancka (Comment this)

Written by: Anusia-szczecin at 2006/06/01 - 19:05:35
2 - Dziękuję Ci Anusiu :) Po pierwsze miło mi, że zaglądasz na mój blog. To taka moja wydłużona "seteczka" (ciągnąca się od lutego ;). Na forum i tak zaginęłaby w powodzi innych seteczek, a tak.. mam swoje i tylko swoje miejsce w sieci, w którym goście są baaaardzo mile widziani!
Komplecik biżuterii w rzeczyswistości wygląda jeszcze lepiej ;) Miło mi, że i tobie się spodobał. Pozdrawiam Cię Anusiu! (Comment this)

Written by: Panna Groszek at 2006/06/02 - 07:06:31
3 - No cóż, masz rację. Ślub i wesele to prawdziwa układanka 3D. Ale z jednym się nie zgadzam - cytat pochodzi z "Killer-ów 2" (Comment this)

Written by: nightingale at 2006/06/07 - 11:35:18
4 - Racja!!! Biję się w piersi! (Comment this)

Written by: Panna Groszek at 2006/06/08 - 10:13:59
Write a comment