Wtorek, 02 May 2006

Szafirkowy, uroczy deszczowy weekend :-)

To był bardzo miły, deszczowy weekend :) Na moim oknie zawitały szafirki w białej filiżance, przyniesione przez Pawełka. Gdyby nie ten deszcz, mój miły musiałby pracować, ale na szczęście miał wolne :) Oglądaliśmy filmy na DVD, zrobiliśmy zakupy, zajadaliśmy się moim torcikiem czekoladowym, smacznymi obiadkami wspólnie przyrządzanymi. Spacerowalismy z Atoskiem, który znalazł sobie hobby- tarzanie się w kupie :/ Oj, naszorowaliśmy się dziada jednego!

Bardzo, aleto bardzo się cieszę, że wydrukowaliśmy nasze zaproszenia! Wyszły bardzo eleganckie i profesjonalne. Teraz jestem w trakcie wklejania ich do okładek. Chcemy powysyłać je do końca tygodnia. Czas najwyższy! Lada dzień pójdziemy do złotnika zamawiać obrączki- złoto już zgromadzone.

Ten weekend był miły także z pewnych słodkich powodów, których nie będę wyłuszczać. Dość, jeśli powiem, że nacieszyliśmy się sobą ładnych parę razy :) Oh... takie weekendy mogłyby być częściej!

A tu kilka szafirków


Posted by Pani Groszek at 13:34:44 | Permanent Link | Comments (0) |
Komentarze
Write a comment