Czwartek, 06 Kwietnia 2006

Biedny Misiu. Biedna ja.

W tym tygodniu nie mam kiedy porozmawiać z Misiem. Właściwie znów zaczęła się nasza mijanka. On wychodzi przed 7 do pracy, ja jeszcze śpię, albo otworzę oko, żeby życzyć mu miłego dnia. Ja wychodzę po południu (na zajęcia, bądź do pracy), a on wtedy wraca z pracy. Widzimy się dopiero ok 19, jak przyjeżdża po mnie na uczelnię czy do pracy. Potem jakieś zakupy, kolacja, czasem troche telewizji. A o 22 Miś zalega w łóżku bardzo zmęczony i jakiś taki zmartwiony. W ogóle martwi mnie to :( Nie ma kiedy porozmawiać,on zasypia szybko, a ja zazwyczaj leżę i rozmyślam i bardzo mi go brakuje, mimo, że jest tuż obok.

Posted by Pani Groszek at 08:57:14 | Permanent Link | Comments (5) |
Komentarze
1 - Groszku u mnie jest to samo. Nawet w week-end ciężko znaleźć chwilkę, żeby pobyć ze sobą i porozmawiać. Przeraża mnie to trochę i tak sobie myślę, że jak byśmy nie mieszkali razem to chyba byśmy się wogóle nie widywali, bo kiedy?? Pocieszam się myślą że w sierpniu urlop i mamy dwa tygodnie dla siebie. (Comment this)

Written by: Aniula at 2006/04/06 - 14:13:53
2 - Groszku a co ja mam powiedzieć jak my nawet nie zasypiamy obok siebie ... ja zasypiam z myślą ze mój mis jedzie gdzieś daleko ode mnie a często jest tak że jak on wraca na weekend to ja akurat mam szkołe do 20 wtedy to już wogóle przesada (Comment this)

Written by: Madziulek at 2006/04/06 - 14:49:54
3 - Wczoraj wreszcie udało nam się porozmawiać. (Comment this)

Written by: Panna Groszek at 2006/04/07 - 07:50:12
4 - Groszku i ja Tobie zazdroszczę. My mieszkamy na dwóch końcach Polski. On Krakus od urodzenia a ja Warmianka. Widujemy się czasem w weekendy, kiedy ja pracuję (często po 10 godzin) a najgorsze, że ostatanio nawet wtedy gdy możemy zasnąć obok siebie to czuję się chyba bardziej obco niż jak rozmawiamy wieczorami przez telefon...a ślub coraz bliżej (98 dni!)

a teraz coś optymistycznego: Ale ciągle jesteście razem! chodzicie na kurs tańca, codziennie razem jecie kolacje, i uwierz, że jak by się coś działo to masz sego Misia i On Ci na pewno pomoże i będzie przy Tobie. Zobaczysz to przejdzie! i znów będziecie codziennie z sobą rozmawiać! (Comment this)

Written by: deesse at 2006/04/08 - 07:21:34
5 - deesse...Dziekuję za obszerny komentarz i podzielenia się swoimi przeżyciami. Jak myślisz, skąd bierze ci się to uczucie wyobcowania, kiedy przy nim zasypiasz? Trochę niepokojące... ja czułam się podobnie, kiedy miałam kryzys uczuć wobec pewnego mężczyzny. Na odległość było wszystko OK, tęsknota, wyznania i tak dalej, ale kiedy się wreszcie spotykaliśmy, po pewnym czasie zaczynałam czuć się obco, jakby "to nie było to". (Comment this)

Written by: Panna Groszek at 2006/04/08 - 08:22:39
Write a comment