Zmasakrowana przez księdza ;-)
Dziś byliśmy na 5tym spotkaniu z serii Nauk Przedślubnych. Mam wrażenie, że ze spotkania na spotkanie przychodzi więcej i więcej par. Miałam naprawdę dobre chęci zapisując się tam, mimo, że światopogląd, wcale nie taki katolicki, ugruntowałam sobie już dość dawno. Ale z wykładu na wykład coraz trudniej mi tam wysiedzieć!
Dzisiaj przyszedł do nas taki masakryczny ksiądz, że ja, siedząca w pierwszej ławie, dosłownie usnęłam przy jego ględzeniu! Połowę twarzy schowałam w stójce kurtki i z przymkniętymi oczyma drzemałam, półświadomie starając się nie chrapać.
To było tylko około pół godziny, ale ja odczułam to jak conajmniej dwie! Nauka, jak ta sprzed tygodnia, i sprzed dwóch tygodni była o potrzebie uczestniczenie w mszy świętej. O małżeństwie jest tam może 10% wykładu, reszta o tym, że trzeba chodzić do kościoła.
Może jestem niesprawiedliwa, ale odnoszę, że Kościół jako instytucja z przestrachem patrzy na Zachód, gdzie kościoły sa zamykane z powodu braku wiernych (przykład- Francja) i obawia się, że i w Polsce powoli zrobi się to samo, a co za tym idzie nie będzie komu dawać na tacę. Byt wielu księży zostanie zagrożony.
Naprawdę tak to zaczynam odbierać.
Dzisiaj przyszedł do nas taki masakryczny ksiądz, że ja, siedząca w pierwszej ławie, dosłownie usnęłam przy jego ględzeniu! Połowę twarzy schowałam w stójce kurtki i z przymkniętymi oczyma drzemałam, półświadomie starając się nie chrapać.
To było tylko około pół godziny, ale ja odczułam to jak conajmniej dwie! Nauka, jak ta sprzed tygodnia, i sprzed dwóch tygodni była o potrzebie uczestniczenie w mszy świętej. O małżeństwie jest tam może 10% wykładu, reszta o tym, że trzeba chodzić do kościoła.
Może jestem niesprawiedliwa, ale odnoszę, że Kościół jako instytucja z przestrachem patrzy na Zachód, gdzie kościoły sa zamykane z powodu braku wiernych (przykład- Francja) i obawia się, że i w Polsce powoli zrobi się to samo, a co za tym idzie nie będzie komu dawać na tacę. Byt wielu księży zostanie zagrożony.
Naprawdę tak to zaczynam odbierać.


