Czwartek, 16 Lutego 2006

Nasze wymarzone obrączki

Temat obrączek, symboli nierozerwalności małżeństwa był kolejnym, w którym ja i mój ukochany okazaliśmy się jednomyślni. Ale bynajmniej nie słodzę, bo w sprawie doboru muzyki na wesele (DJ czy orkiestra) ostro sie sprzeczalismy. Obrączki chcemy mieć najzwyklejsze, tradycyjne "złote krążki". Takie jak na zdjęciu. Zrobimy je z podarowanego przez rodziców złota stara biżuteria, której nikt nie nosi, jakies skrawki złota, pozostałości). Zajmiemy się tym najwcześniej wiosną. Po co za szybko... trudno będzie oprzeć się pokusie mierzenia.
Posted by Pani Groszek at 12:06:49 | Permanent Link | Comments (2) |
Komentarze
1 - tylko nie mierzcie przed slubem wiecej niz raz po zrobieniu obraczek... (Comment this)

Written by: Viola at 2006/03/27 - 11:27:04
2 - Ach te przesądy ;-) Nie chcemy mierzyć, ale dlatego też nie mam zamiaru robić ich pół roku przed ślubem, jak niektórzy. Poco mają leżeć gdzieś zachomikowane. (Comment this)

Written by: Panna Groszek at 2006/03/27 - 12:09:21
Write a comment