Bardzo długi czerwiec!!
Jeny, co to był za maraton! Od 14 czerwca zaczęła się sesja, ale wcześniej trzeba było zebrać zaliczenia. W sumie miałam 5 egzaminów w sesji, wszystkie poszły gładko. Potem był egzamin teoretyczny na prawko (w sumie najbardziej stresujący!) ale poszedł mi jak z płatka- o błędów. No a wczoraj obrona pracy licencjackiej :) Znów do przodu z bardzo zadowalającą oceną.
A teraz takie dziwne uczucie, że nie trzeba się już uczyć....

